wtorek, 23 kwietnia 2013

Zaproszenia, zaproszenia

Ufff...czas Komunii i Chrztów Świętych rozpoczęty... tym razem i ja znalazłam się w środku tego uroczystego sezonu.
Pierwszy raz robiłam kartki w kilkunastu powtórzeniach...i mam wątpliwości czy się do tego nadaję :)


Pracuję bez wykrojników i Big Shota; wszystko wycinam "z ręki", co zajmuje szalenie wiele czasu.
No i  zawsze będą widoczne krzywizny...

3 komentarze:

  1. Ja też się nie nadaję do "masówek", ale czasami trzeba :) ja mam maszynkę i uwierz mi- to przyspiesza pracę - ale tylko troszkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam. Zrobiłaś taką ilość zaproszeń bez gotowców! Wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. A już myślałam że jestem jedyna "zacofana":) Też pracuję bez "przyspieszaczy" wycinając wszystko ręcznie.
    Czas pracy jest koszmarny ale kartki są naprawde RĘCZNIE robione!!!
    Pozdrawiam i życzę cierpliwości przy pracy tak pięknych rzeczy:D
    kikiferst@o2.pl

    OdpowiedzUsuń